Recenzja argentyńskiej yerba mate Amanda Campo elaborada

 

   Amanda Campo to argentyńska yerba mate producenta La Cachuera, którego część z Was doskonale zna z produkcji właśnie yerba mate marki Amanda. Dziś skupimy się na stosunkowo nowej na naszym rynku yerba mate Amanda Campo. Campo w tłumaczeniu z hiszpańskiego możemy potraktować jako wieś. Być może zastanawiacie się i ironizujecie w głowie „a to yerba nie rośnie na wsi, tylko w mieście?”. Ano rośnie, jednak dostęp do poszczególnych upraw jest mniejszy lub większy. Campo to mniej uprzemysłowiony teren, zdecydowanie oddalony od miejskich ośrodków mieszkalnych. Jak wynika z informacji producenta, znaczący wpływ na smak tej yerby oraz pozostałych jego produktów ma właśnie miejsce uprawy.

Opakowanie Amandy Campo jest utrzymane w stylu, który znacie z Amandy Elaborady. Jest czerwień, biel i odrobina zieleni. Wszystko przełamane odrobiną srebrnych i złotych wstawek. Opakowanie jest bardzo ładne, miłe dla oka, owa czerwień jest soczysta, a jednocześnie łagodna i przypomina trochę styl folklorystyczny. Co ciekawe, opakowanie nie jest zwykłe kartonowe czy papierowe. Zastosowano tutaj nowy sposób ochrony suszu o nazwie PX4, na co zwrócicie zapewne uwagę otwierając opakowanie. Zastosowano różne warstwy chroniące susz. Zabezpieczenie Amandy Campo składa się z czterech warstw, które zapobiegają wietrzeniu i ingerencji czynników zewnętrznych w zawartość opakowania.

Amanda Campo PX4

Zapach z opakowania yerba mate Campo jest bardzo łagodny i przyjemny, bardzo klasyczny, co kojarzy mi się ze stylem argentyńskich mate. Czuć przyjemny lekki zapach suszu oraz zapach dymu. Po zalaniu zapach staje się bardziej specyficzny, robi się słodki, czuć yerbę, ale bardzo słabo i dominuje słodkość. Susz zawiera mieszane listki, od dużych kawałków po drobno cięte, a to wszystko jest okraszone średnią ilością patyczków oraz pyłu. Fani argentyńskich mate mogliby powiedzieć „typowy argentyński susz”.

susz Amanda CampoPrzechodząc do smaku Amandy Campo muszę się z Wami podzielić moimi doznaniami. A jest o czym pisać, raczej będzie to treściwe. Otóż Campo, jak informuje sam producent napisami na rewersie opakowania, jest wersją łagodniejszą od tradycyjnej Amandy Elaborady. Amanda Campo jest produktem suave, choć nie oznaczonym taką wzmianką w nazwie.

Amanda Campo opakowanie tył

Smak jest bardzo łagodny, ma w sobie klasykę yerba mate, ale jej odbiór nie jest taki mocny jak w przypadku Amandy Elaborady. Czuję tutaj przyjemną, znaną z innych argentyńskich yerba mate cierpkość, ale co najistotniejsze, owa cierpkość jest bardzo łagodna, wręcz ociera się o podniebienie dając tylko znak dla kubków smakowych, że mamy do czynienia z yerbą w dobrym stylu, a nie intensyfikuje się i nie uderza w kubki smakowe. W takich yerbach lubię także następującą cechę: pomimo swojej łagodności nadal smakują dobrze i pozostaje w ustach przyjemna yerbowa, lekka cierpkość. Moim zdaniem Amanda Campo to yerba mate bardzo dobra na początek dla wszystkich tych, którzy chcą spróbować klasycznego suszu, bez dodatków, który nie jest zbyt cierpki i mocny. Ta yerba mate powinna się sprawdzić u początkujących, przy zalewaniu wodą w temperaturze 70 stopni. Można tu poczuć smak klasycznej argentyńskiej yerba mate jednocześnie nie przeżywając jakiegoś szoku. Fakt, że dla wielu nawet i taka wersja może być intensywna, ale jeśli chodzi o klasykę taki wstęp powinien być idealny.

Propozycja przygotowania Amandy Campo

Propozycja przygotowania Amandy Campo

To tyle jeśli chodzi o początkujących, a z uwag dla bardziej zaawansowanych powiem, że Amanda Campo to yerba bardzo klasyczna, smaczna i łagodna w smaku. Jest dobrym przerywnikiem od yerb paragwajskich, sprawdzi się także jako odskocznia od yerb smakowych. Może okazać się dobrym wyborem do popołudniowego picia np. przy książce.

Wypłukiwanie: długie (ok. 0.7–1 l)

Cena: 29–36 zł

Dostępność: opakowanie 0.5 kg

Pobudzenie: zostawiam do oceny pijącym. Na mnie działa umiarkowanie.

Moja ocena: bardzo dobra


Dodatkowe informację:  Amanda Campo, tak już wspominałem, to wersja yerba mate rosnąca z dala od aglomeracji, na wiejskiej glebie. To już wiecie. Nie wiecie jeszcze, że yerba ta zawiera do 30% patyczków oraz coś, o czym jeszcze nikt mnie nie informował nigdy, zawiera do 11% pyłu. Przed leżakowaniem, yerba przechodzi proces suszenia, który ma zmniejszyć wilgotność suszu, proces ten trwa około 5 godzin. Następnie Amanda Campo jest sezonowana (przechowywana) przez okres ok. 12–14 miesięcy, nabywając w tym czasie specyficznego dla siebie smaku czy aromatu.

Recenzja Amandy Campo powstała przy współpracy ze sklepem Argentyna Limited. Sklep znajdziecie pod adresem: http://yervita.pl/ Dla każdego czytelnika bloga swiatyerby.pl zainteresowanego zakupem Amandy Campo lub innej yerba mate ze sklepu yervita.pl będzie wygenerowany rabat po wcześniejszym kontakcie ze sklepem pod adresem e-mail: info@argentina.pl