Argentyna zabrała 200 kg yerba mate na mundial w Rosji, a Urugwaj 180 kg

Niewątpliwym zamieszaniem, już nie tylko pośród fanów piłki nożnej, ale w jakimś dziwnym amoku przekładającym się na innych jest mundial. Przykład? Osobiście nie mam zamiłowania do tego sportu, ale poprzednie wariactwo, czy chciałem czy nie, wciągało mnie, no i też naturalnie chciałbym, aby Polacy doszli jak najdalej.

To tak tytułem wstępu, teraz chciałbym się tym krótkim wpisem pochylić nad nieco większym zamieszaniem związanym z piłką nożną i yerba mate. Dotyczy to głównie Brytyjskich mediów sportowych, czy działów w wielkich gazetach i portalach internetowych. Ano jest trochę szał w tym temacie i żeby naświetlić temat to może przytoczę nagłówki:

„Tajna broń Anglii na mistrzostwa świata? Południowoamerykańska herbata „mate” – The Telegraph. No wiadomo, jak fusy to herbata przecież.

„Fikuśny napar? Czemu Angielscy piłkarze są uzależnieni od herbaty mate?” – The Guardian

Generalnie zrobił się duży wysyp nagłówków związanych z yerbą i Brytyjską drużyną. Gdyby utrzymać takie zainteresowanie jeszcze trochę to zapewne zwiększyłaby się sprzedaż yerby
w tym kraju. Chociaż myślę, że i tak parę ciekawskich osób już zamówiło yerbę na spróbowanie. Oczywiście nie jest tak, że te wpisy są takie jak nagłówki, trochę tłumaczą, czym jest yerba i jak ją zrobić, jacy piłkarze ją piją, czemu jest taka popularna itd. Oczywiście nie brakuje niesprawdzonych wstawek 😉

Jeden z przykładów to drużyna Tottenham Hotspur, gdzie za sprawą trenera Mauricio Pochettino ponoć połowa drużyny pije yerbę. Dzięki graczom z Ameryki Południowej ten napar przenika nie tylko do angielskiej drużyny narodowej. Znany kopacz Eric Dier ostatnio wspomniał gdzieś w mediach z przekąsem, że jest lekko uzależniony, więc jeśli drużyna zajdzie w mundialu wysoko i yerba się pojawi jeszcze nie raz to, kto wie czy nie będzie boomu w UK.

Piłkarskie nazwiska, które mocno się kojarzą nie tylko fanom piłki, ale również fanom yerby z piłkarzami to m.in. Luis Suarez, napastnik w klubie FC Barcelona, pochodzący z Urugwaju, bardzo często fotografowany z termosem i yerbą w dłoni. Oczywiście z yerbą w Urugwajskim porongo z kopczykiem.

Równie często widziany w towarzystwie yerby i Suareza jest Lionel Messi, kapitan reprezentacji Argentyny oraz napastnik/pomocnik również w klubie FC Barcelona. Często widuję go z matero w dłoni i najczęściej jest to urugwajskie porongo. Być może preferuje urugwajskie yerby – nie zdziwiłbym się, skoro są kumplami z Suarezem.

Od lewej: Messi i Suarez

To także tacy gracze, jak Neymar, Edison Cavani, Dejan Lovren, Antoine Griezmann, Paul Pogba, Sergio Aguero i jeszcze kilku innych, ale chciałbym już przejść dalej i nie zasypywać was nazwiskami.

Yerba to bardzo „towarzyski” napój, wyraz sympatii i sposób na wspólne spędzanie czasu pijąc z JEDNEGO matero JEDNĄ rurką. Oczywiście nie bronię nikomu pić i z pięciu rurek, ale myślę, że warto o tym wspominać i się nie obruszać na wspólne picie z najbliższymi czy znajomymi. Stąd też często na zdjęciach piłkarze popijają wspólnie, bo jest to totalnie naturalne, jeśli kogoś zapraszamy do wspólnego picia np., jako wyraz sympatii.

Od lewej: Neymar, Messi, Suarez

Yerba Mate a drużyny Urugwaju i Argentyny

Kolejny fajny i ciekawy dla nas wątek związany z yerbą. Zacznijmy może od Argentyny, która ma za sponsora markę Taragui. Na mundial zostało wysłane ok. 200 kg Taragui Elaborada, ponoć również ok. 60 termosów i torby na ramie znane u nas jako porta mate, również z logo Taragui. Zabrano również dulce de leche. W 2014 do Brazylii zostało wysłane 100 kg yerba mate.

Dla Taragui to jest nie tylko reklama i promocja na cały świat, ale też istotne posunięcie, jeśli idzie o rynek krajowy. Ostatnio zaliczyli duży „fakap” inaczej rzecz ujmując wtopę. Jeden z użytkowników jutuba przesiał Taragui, pokazał ogromną ilość pyłu
z drobinkami itd., po czym oznajmił, że to szkodzi i afera gotowa. To tak w skrócie. Wam przypomnę, że pył to ważny element yerba mate, nadający smaku i wiążący susz, jednak zdarza się, że firmy z nim przesadzają.

Reprezentacja Urugwaju wzięła w tym roku 180 kg yerba mate, tak wynika z moich informacji, w jednym z polskich serwisów napisano, iż jest to 150 kg, ale zdaje się, że tyle zabrała prezentacja na mistrzostwa w Brazylii. Urugwajska drużyna też pojawiała się parę razy w sieci z yerbą w dłoniach, dla nas to raczej nic niezwykłego 😀 Urugwajczycy zabrali także 30 lub 100 kg dulce de leche (krówka), dulce de membrillo i dulce de batata – to takie najbliżej nam znane marmolady, lub nieco bardziej „sztywne” dżemy, coś w formie przypominającej galaretki. Co ciekawe, możecie dostać wszystkie te rzeczy także w Polsce. Jako podpowiedź dodam, że ten sklep jest dostępny po prawej stronie tekstu w sekcji Partnerzy, zatem musicie się przeklikać i namierzyć te słodkości.