Pajarito Premium Despalada opakowanie

Yerba mate Pajarito Premium Despalada to nowość od  Lauro Raatz S.A

Yerba mate Pajarito Premium Despalada to nowość od producenta Lauro Raatz S.A, którego dużo osób świetnie kojarzy z paragwajskiej marki Pajarito. Poza despaladą pojawiła się także opcja suave. Fajnie, że Pajarito wypuściło dwie nowe yerby i poszerza ofertę.

Jeśli jeszcze smak będzie dobry, to pomysł może się okazać strzałem w dziesiątkę. Druga sprawa, że lekki trend na produkcje yerb nieco na wzór argentyński już trwa, czego świetnym przykładem jest właśnie nowe Pajarito, a w ubiegłym roku np. Colon Suave.

Poza czynnikami ekonomicznymi i eksploracją rynku nowym produktem, Paragwajczycy starają się też brać przykład z mocno rozwiniętej produkcji yerby w Argentynie. Czy martwiłbym się tym trendem? Myślę, że nie. Jest to raczej naturalna kolej rzeczy i liczę na to, że pozostałe paragwajskie produkty zostaną w tym swoim ziemisto-dymnym klimacie.

Pajarito Premium Despalada, ze swoim totalnie nowym opakowaniem, w porównaniu ze starymi paczkami czy innymi yerbami z Paragwaju, faktycznie może stwarzać wrażenie premium nie tylko z nazwy. Wizualnie opakowanie jest ładne, kolory pociągnięte jak Paragwajska flaga, co pewnie ma ją przypominać, znane logo z ptaszkiem. Opakowanie jest dwujęzyczne, mamy język hiszpański i angielski. Fronty się tutaj niewiele różnią, ale już propozycja przygotowania yerby czy notka o jakości suszu są ładnie rozpisane po angielsku. Skoro znalazło się miejsce na opakowaniu na taki zabieg, to myślę, że pomysł jest wizerunkowo bardzo dobry, w końcu Pajarito trafia do wielu krajów na całym świecie.

Pajarito Premium Despalada przygotowanie

Propozycja przygotowania yerba mate Pajarito Despalada Premium

Opakowanie zostało wykonane ze specjalnego laminatu, co powinno lepiej zabezpieczać susz przed czynnikami zewnętrznymi aby zachował swój smak. Na opakowaniu znajdziemy też informację, jak zrobić yerbę na ciepło lub na zimno w formie terere, ogólnie wrażenia są pozytywne. Producent informuje, że susz jest sezonowany naturalnie przez 24 miesiące i pochodzi z własnych zbiorów.

Przechodząc powoli do zawartości, zapewne po zamówieniu wersji Pajarito Premium Despalada i Pajarito Suave zwrócicie uwagę na nieznaczną różnicę w ilości kofeiny wg tabeli wartości odżywczych. Despalada ma na 50 gramów zalanych 500 ml wody o temperaturze 70 stopni 253 mg, zaś wersja Suave – 247. Jeśli by się sugerować tylko tabelką, różnica jest niewielka, ale wartości w tabelach zawsze są orientacyjne i trudno, żeby po każdych zbiorach oddawały realną wartość. Pomimo iż wiedziałem jaki jest susz w środku, to pierwsze wrażenie po otwarciu paczki jest wesołe. Niby Pajarito i Paragwaj, a nie widzę pyłu i badyli też mało. Za to wtykam nos i zapach jest już w klimacie, lekki dymek, wyleżakowane liście, ogólnie przyjemnie.

Pajarito Premium Despalada tabela wartosci odzywczych

Listki są mieszane, od dużych do takich drobniejszych, mało pyłu i trochę patyków. Kolor listków od żółtych do bladozielonych, wyglądają na długo sezonowane, czasem trafiają się jakieś ciemniejsze.

Pajarito Premium Despalada susz

Zapach tuż po zalaniu jest przyjemny, przypomina lekko chlebowe nuty, ciekawe. Czym prędzej dolewam, żeby się napić tej nowości. Pierwsze siorbnięcia i myśli w głowie są ciekawe, pije jednak Pajarito, yerbe z Paragwaju, ale pierwsze siorbnięcie nie jest mocne.

Pierwsze skojarzenie, które może przychodzić do głowy to takie, że klimat kraju producenta został zachowany. Drugie, że pijemy mocniej przydymioną Argentynę, co teraz już nie jest takie łatwe, przynajmniej z tych produktów, które do nas docierają, ale ogólnie mocno się tam odchodzi od suszenia ogniem.

Smaki w buzi są interesujące. Jest znany Wam posmak yerby, ale takiej w mocniejszym, ściągającym nieco wydaniu. Czuć w buzi, że pijemy yerbe, nie jest to produkt jak klasyczne Pajarito, więc trzeba być tego świadomym i nie robić sobie nadziei bo dostajemy coś nowego.

Jakie jest to nowe jeszcze? Takie lekko wprowadzające chaos w myślach, ale pierwsze wrażenia są pozytywne, nawet bym już trochę widział target dla tej yerby, ale o tym na koniec. Smaki tutaj są raczej mocno stonowane (jak na Paragwaj), gładkie, aczkolwiek wyczuwalne, jest nieco określanego mianem dymu smaku, lekkiej cierpkości, a później goryczki w buzi. W trakcie picia wchodzi to bardzo przyjemnie, nie wykrzywia buzi. Pojawia się kilka wiodących nut, jak wspomniana wcześniej dymność, ale zarazem można czasem wyczuć kwaskowość, lekką słodycz i coś, co bym określił aromatycznie wędzonymi liśćmi, patyczkami czy może ściółką.

Pajarito Despalada Premium na zimno, czyli terere: na zimno smak jest wyczuwalny, ale łagodny. Po chwili czuć w buzi taki charakterystyczny posmak z lekką cierpkością, ale jest to przyjemne. Ogólnie na zimno mimo, że sypnięte więcej, to smak jest dużo łagodniejszy, ale dobrze się pije, tak o do posiorbania bez ekscesów.

Reasumując i nawiązując do kilku zdań wcześniej, jaki bym widział target dla tej yerby. Osoby, które szukają czegoś pośredniego między Paragwajkami a Argentynkami. Chodzi nie tylko o smak, ale również cięcie suszu, przypominające to argentyńskie. Jeśli spodziewacie się klasycznego Pajarito, to nie jest to taki produkt, trzeba się nastawić na coś nowego, na połączenie i nawiązanie do Argentyny. Początkujący mogą mieć problem ponieważ dymne nuty są tu wyczuwalne, jeśli Wam to nie przeszkadza to śmiało.

Cena: 23– 27 zł

Dostępność: 0.5 kg

Pobudzenie: zostawiam do oceny pijącym. Mnie pobudza na średnim poziomie.

Moja ocena: bardzo dobra – (5-)