Recenzja rozpuszczalnej yerba mate Instant na bazie ekstraktu z yerby

Amanda Soluble słoik    Dziś nietypowy produkt, jakim jest yerba mate Amanda Soluble czyli yerba mate w proszku. Uprzedzając ewentualne głosy, że to nie yerba bo jest w proszku: jest to ekstrakt rozpuszczalnej yerba mate i tak, zgadzam się, że nie ma to jak sypana yerba pita przez bombillę.

Jednak sproszkowany ekstrakt yerba mate nie służy do picia przez bombillę, więc sprawdźmy właściwości tej Amandy pod kątem smakowym i chyba co najważniejsze zaraz po smaku, to wygoda przygotowania. Teraz zobaczmy jak się prezentuje, pachnie i smakuje nasza Amanda Instant.

Niewysoki szklany słoik z zwartością 100 gramów sypkiej yerba mate Amanda może przypominać słoik z kawą. Otwarcie jest zabezpieczone nakrętką oraz folią aluminiową.

Zrywam aluminiowe zabezpieczenie i wtykam nos, ekstraktu yerby jest prawie do samego końca słoika więc nie ma z tym problemu aby poczuć zapach, co nie zmienia faktu, że nie czuję nic. Jakiś zapach, który mógł mi przypominać kawę zbożową zaraz się ulotnił i czuję jedynie ten znajomy zapach kleju ze starych opakowań Taragui, którymi zgrzewano paczki, tutaj czuć to ze zgrzewu folii aluminiowej.

Amanda Soluble ekstrakt

Zalewam filiżankę wg wskazań producenta, czyli dwie łyżki gorącą wodą. O, teraz to zapach buchnął z filiżanki! Pierwsze moje skojarzenie to cytrusy, ale skąd tu cytrusy to nie wiem, ale ładnie zapachniało. Później ten zapach zdecydowanie się ulatnia i zostaje nam ten finalny, który jest łagodny. W tej łagodności trudno dopasować te zapachy do czegoś co już znam w yerba mate. Czasem jak ów zapach wróci, to mam wrażenie, że przypomina lekko ziołowo-cytrusowe mieszanki yerba mate. Wydaje mi się, że czuję w tle zapach świeżej yerby po zalaniu, co jest przyjemne, jednakże czołowy zapach przypomina jakiś napar herbaciany z nutą jak po otwarciu kakao, oraz (jakby to nie brzmiało) kartonowe pudełko.

Amanda Solublie filizankaNie rozczulając się więcej nad zapachami i opakowaniem nadeszła pora degustacji. Nie ukrywam, że przed otwarciem i zalaniem Amandy Soluble byłem totalnie ciekaw jak smakuje i jak działa. Więc z zaciekawieniem i dozą nieufności postanowiłem spróbować wersji zalanej samym wrzątkiem bez cukru. Hm… jest dziwnie, smak nie jest taki jak znamy z klasycznej yerba mate. Jest trochę cierpko, ale raczej w przyjemny sposób, nie jak przy kawie gdy przyzwyczajeni do słodzenia, zapomnicie o tym. Znając klasyczną gorycz yerby, taki smak nie robi problemu. Jest to napar podobny trochę do herbaty pu-erh, nie mogę skojarzyć czy jakaś konkretna, ale mnie ją trochę przypomina. Czuję na języku taką lekką ziemistość i trochę zleżały smak roślinny.

Wartości odżywcze w 2g Amandy Soluble

Wartości odżywcze w 2g Amandy Soluble

Wersja z dodatkiem mleka lub śmietanki do kawy: Ekstrakt zalany wrzątkiem, a później dolewka śmietanki lub mleka. Jest to wersja, która bardzo mi podeszła do gustu, w szczególności rano kiedy to najczęściej korzystam z dobrodziejstwa Amandy Soluble. Posmak, który wcześniej lekko jakby cierpł na języku teraz jest już tylko w tle, a odrobinka śmietanki jak dla mnie fajnie współgra z Amandą Soluble. Unikam słodzenia, ale przy tej okazji korzystam z odrobiny cukru, można to zastąpić słodzikiem, najlepiej będzie jak sami przetestujecie rożne warianty.

Amanda soluble ze smietanka

Podsumowując tenże jakże specyficzny dla tradycjonalistów produkt, chciałbym zwrócić uwagę na wygodę jego przygotowania, co chyba wydaje się logiczne samo z siebie. Osobiście bardzo to doceniam rano, kiedy mam mało czasu i nie chcę go wykorzystywać na przygotowywanie tradycyjnej yerba mate, ponieważ lubię mieć przy tym chociaż odrobinę spokoju. Kwestia smaku jest tutaj trochę bardziej problematyczna, jak już mogliście się przekonać z recenzji. Wspominałem, że jest on odmienny od tradycyjnie sypanego suszu yerba mate. Nic się tu nie zmieniło, produkt ten trzeba potraktować takim jakim jest, czyli jako ekstrakt z yerba mate, który smakuje inaczej niż tradycyjne listki yerby, a zarazem nadaje się do szybkiego przygotowania, czy to w filiżance czy w termicznym kubku bądź jako dodatek do szejków czy smoothie. Zawiera 40 mg kofeiny na 2 gramy ekstraktu, co może dać nam szybkie kofeinowe wsparcie.

Cena: 30–35 zł

Dostępność: szklany słoik 100 g

Pobudzenie: zostawiam do oceny pijącym. Na mnie działa dobrze.


Dodatkowe informacje:

   W składzie Amandy Soluble poza oczywistym ekstraktem z yerba mate znajdziecie także Maltodextrynę. Jest to częsty dopełniacz/wypełniacz produktów spożywczych, jeśli czytacie spożywcze etykiety, to najpewniej już się z nim spotkaliście. Jest to węglowodan złożony pozyskiwany ze skrobi ziemniaczanej. Maltodekstrynę można kupić w aptece lub online np. jako suplement diety dla osób uprawiających sport. Wykorzystuje się ją min. do produkcji otoczek leków, ponieważ bardzo szybko się rozpuszczają w przewodzie pokarmowym. Czy jest szkodliwa? Z mojej wiedzy i informacji wynika, że nie. Jednak osoby borykające się z cukrzycą, lub mające tendencję do tycia powinny uważać na ten dodatek ponieważ jedną z głównych cech działania tego uzupełniacza jest wysoki indeks glikemiczny co oznacza, że szybko się wchłania przez organizm i następuje równie szybki wyrzut insuliny do organizmu.


Recenzja Amandy Soluble powstała przy współpracy ze sklepem Argentyna Limited. Sklep znajdziecie pod adresem: http://yervita.pl/

Dla każdego czytelnika bloga swiatyerby.pl jest dostępny rabat -5% na zakup Amandy Soluble, ważny do 31/12/2015. Kod rabatowy do wykorzystania na http://yervita.pl Brzmi on: SOLUBLE1215SW